czwartek, 06 sierpnia 2020 r.    Imieniny: Jakuba, Sławy, Wincentego | Forum | Multimedia | Poczta |
LOGO


Porucznik Józef Dambek
- Założyciel, Dowódca, Prezes Naczelnej Tajnej Organizacji  Wojskowej, Gryf Pomorski ps. Lech, Kil, Jur, Adam

obrazek
Porucznik Józef Dambek (7. VIII. 1903 - 4 III. 1944) pochodził z wielodzietnej rodzi­ny pomorskiej.

Urodził się we wsi Zdroje w powiecie świeckim. Rodzina utrzymywała się z pracy na niewielkim gospodarstwie. Dla Józka największym przeżyciem z okresu młodości było wkroczenie Wojska Polskiego na Pomorze w styczniu i lutym 1920 roku.
W 1918 roku ukończył Volksschule. Rozpoczął pracę zarobkową już w wolnej Polsce, przy budowie elektrowni w Gródku w latach 1919 - 1920. Jednak marzeniem młode­go Józefa Dambka była praca nauczyciela i społecznika.

W latach 1921-22 ukończył kurs roczny dla nauczycieli "sił tymczasowo pomocni­czych" w Świeciu, potem uczył się dalej, uzyskując kwalifikacje stałego nauczyciela publicznych szkół powszechnych. W okresie międzywojennym pracował między in­nymi w szkołach: Sławutówku, Domatowie, Leśniewie, Żanowcu, Gowidlinie, Kobylu, gdzie przed wybuchem wojny objął stanowisko kie­rownika szkoły. Bardzo brakowało wówczas na Pomorzu polskich pedagogów, zwłaszcza takich, którzy byliby jednocześnie działaczami społecznymi i animatorami życia kulturalnego. Józef Dambek był właśnie takim nauczycielem. Działał w Związ­ku Nauczycielstwa Szkół Powszechnych, w Towarzystwie Czytelni Ludowych, zakładał wiejskie punkty biblioteczne i drużyny sokoła. Pracował na rzecz umacniania polskości Pomorza w Lidze Morskiej i Kolonialnej oraz w Pomorskim Związku Zachodnim, którego działacze byli później tak niemiłosiernie tępieni - za­równo przez Niemów podczas wojny, jak i po wojnie parez komunistów.

W warunkach ekstremalnie trudnych powstały na Pomorzu struktury  antyhitlerow­skiej konspiracji zbrojnej. Stworzyli je Kaszubi i inni pomorzanie, polscy patrioci, dla których wcielenie Pomorza do Rzeszy było prawdziwą klęską Ta konspiracja przybra­ła inne formy niż w Generalnym Gubernatorstwie czy na Wileńszczyźnie gdzie for­mowano partyzanckie oddziały polowe. Pomorze było formalnie częścią Rzeszy. zmuszano tu ludzi do podpisania folkslisty, co często było warunkiem przeżycia, a młodych Pomorzan często wysyłano na front w mundu­rze niemieckim, skąd dezerterowali, choć byto to również śmiertelnie niebezpieczne i groziło koszmarnymi represjami wobec najbliższych. W tej sytuacji konspiracja po­morska miała za zadanie zachowanie ducha oporu wśród Pomorzan i udzielenie wszelkiej pomocy tym wszystkim, którzy nie czekali biernie na rozstrzygnięcie wojny: ludziom poszukiwanym przez Niemców za działalność na rzecz Państwa Polskiego, dezerterom z Wehrmachtu, wywiadowcom pracującym na rzecz aliantów.

W latach 1930 -1935 nasiliły się afery Wywiadowcze na Pomorzu mające na celu stworzenie warunków dla realizacji rewizjonistycznych planów hitlerowskich wobec Pomorza. Strona polska nie mogła pozostawać bez reakcji na poczynania Niemów. W tej sytuacji szef sieci ''dywersji poza frontowej'' na Gdańsk, Ludwik Muzyczka zwięk­szył liczbę kandydatów do tej tajnej organizacji. Znając patriotyczną postawę Józefa Dambka oraz jego wybitne zdolności organizacyjne i biegłą znajomość niemieckiego, po dłuższej obserwacji zaproponował mu wstąpienie do tych struktur. Józef Dambek przeszedł szkolenie w Warszawie i został łącznikiem z centralą dywersyjną w Warsza­wie. Ukończył wiele zakonspirowanych kursów dla członków dywersji pozafronto­wej; ostatnie w Lasach Łomżyńskich, Borach Tucholskich i na Śląsku. Został zaprzy­siężony i mianowany na stopień oficerski. Następnie zorganizował i został szefem dy­wersji w powiecie Kościerskim. Przygotował kadrę do działalności konspiracyjnej na wypadek zajęcia Pomorza przez Niemcy hitlerowskie.

Szczególnym bohaterstwem zasłynął Józef Dambek w okresie okupacji     hitlerow­skiej, l września 1939 roku po wybuchu wojny poinformował uczniów o zawieszeniu zajęć szkolnych i zapowiedział szybki powrót. Następnie ukrył akta szkolne i wyje­chał z placówki oświatowej w Kobylu udając się na linię frontu. Jego żona Anna, z domu Reiter, wywodząca się ze starej kaszubskiej szlachty, rozgłosiła, że jei mąż zgi­nął w czasie działań wojennych i zdobyła od władz niemieckich odpowiednie za­świadczenie, że jest wdową po nauczycielu Józefie Dambku, Tymczasem Józef Dam­bek na bazie sieci "dywersji pozafrontowej" 24 grudnia 1939 roku powołał pod swo­im dowództwem Tajną Organizację Wojskową "Gryf  Kaszubski", która działalność na szeroką skalę rozpoczęła w maju 1940 roku. Wciągnął do pracy w organizacji wy­bitnego pomorskiego kapłana, podpułkownika WP ks. Józefa Wryczę, który ukrywał się przed Niemcami i założył własną organizację "KORAL". W dużej mierze dzięki autorytetowi ks. Wryczy ''Gryf Kaszubski" szybko się rozrastał i 7 lipca 1941r. na spotkaniu w Czarnej Dąbrowie przekształcony został w TOW "Gryf Pomorski",' de­klarując pełne podporządkowanie Rządowi RP na Uchodźstwie. Józef Dambek został drugim prezesem Rady Naczelnej TOW "Gryf Pomorski'' oraz kierownikiem Wydzia­łu Organizacyjnego, odpowiedzialnym za bieżącą działalność konspiracyjną. Używał pseudonimów ''Lech","Kil", "Jur" oraz "Adam Falski".

Poszerzył działalność wydając konspiracyjny biuletyn "Gryf Pomorski", do którego sam dużo pisał.

Biuletyn zawierał odezwy do Pomorzan, podtrzymujące ducha oporu i związku i pol­ską Macierzą.

Ważną sferą w życiu Józefa Dambka był wywiad. Osobiście uczestniczył w zbieraniu informacji dotyczących niemieckiego przemysłu zbrojeniowego na Pomorzu oraz ra­kiet V1 i V2.

W 1942 roku uczestniczył w rozmowach kierownictwa "Gryfa" z przedstawicielami okręgu Pomorskiego AK. Miały one doprowadzić do ulokowania "Gryfa" w struktu­rach Podziemnego Państwa Polskiego, lecz zostały one przerwane z powodu areszto­wań niektórych członków Komendy Okręgu Pomorskiego AK
Kiedy w lutym 1944 r. doszło do aresztowań pomorskich konspiratorów w Tczewie, Gestapo wpadło na trop Józefa Dambka. Postanowiło go aresztować 3 marca we wsi Sikorzyno w powiecie Kartuskim. Do tego zadania użyto prowokatora i konfidenta gestapo, który zdołał się wkręcić w siatkę "Gryfa"- Hansa Kassnera vel Kaszubow­skiego. 4 marca w Sikorzynie w rejonie Gołubia Kaszuoskiego Józef Dambek nie po­zwolił się aresztować i podczas próby wycofania się z zagrożenia został zastrzelony przez gestapowca Kaszubowskiego. Ciało jego zostało przewiezione z Sikorzyna do Gołubia nad jezioro Dąbrowskie i tutaj ugodzone dodatkowym strzałem. Krew do­wódcy wsiąkła w tę ziemię. Miejsce pochówku Józefa Dambka nie jest znane. Jego śmierć i równoczesne wyeliminowanie wielu gryfowców, w tym znacznej liczby funkcyjnych, spowodowało osłabienie działalności bojowej "Gryfa".

Reszty zaś dopełniły oddziały NKWD i UB.



ROZKAZ  Nr l/44

1. Każda gmina wyznaczy w swoim obwodzie dwa punkty zborne dla członków -żoł­nierzy gdy będą wezwani do walki czynnej z hordami hitlerowskimi. Punkty wyzna­czyć w lasach, górach i zabudowaniach, oraz naprzeciwległych kierunkach od środka terenu gminnego, to jest wschód -zachód lub południe-północ itp. oraz od dogodnego wypadku na wroga. Równocześnie oznaczyć literami A i B, a to dlatego, że może się jeden okazać nieodpowiednim lub zagrożonym to wtenczas będzie drugi.
O gminnych punktach zbornych muszą wiedzieć komendanci wsi i ich zastępcy, któ­rzy w czasie mobilizacji przyprowadzą swych członków-żołnierzy na jeden z wymie­nionych punktów zbornych celem formowania z nich oddziałów szturmowych. Po­dobne punkty zborne muszą być utworzone na terenie komend wsi, o których muszą wiedzieć członkowie-żołnierze danej wsi, że tam mają stanąć natychmiast w czasie mobilizacji do walki zbrojnej lub pomocy na tyłach wojsk sprzymierzonych. Z gminnych punktów zbornych przedłożą p.p. Komendanci szkice do komendy Powiatu w przeciągu 15 dni od daty otrzymania niniejszego rozkazu.

2. Wyznaczyć punkty opatrunkowe dla rannych członków-żołnierzy w szkołach, sa­lach lub większych domach urzędowych lub prywatnych. Do każdego punktu opatrunkowego wyznaczyć obsługę
składającą się z 2 mężczyzn i 6 kobiet z wiadomością o służbie sanitarno-szpitalnej.

3. Członkowie-żołnierze od lat 16-60, którzy będą wezwani do oddziałów szturmo­wych muszą stanąć na punkt zborny:
a) z posiadaną bronią i amunicją oraz innymi sprzętami  wojskowymi
b) legitymacją członkowską
c) przepaską biało-czerwoną/bez napisu 5+5cm. szeroką/ o którą członkowie muszą się sami postarać
d) z żywnością na przeciągu 3 dni
d) z kocami i plecakami

4. członkowie: którzy kryją się w schronach, bunkrach i zabudowaniach muszą być zdyscyplinowani na wzór wojskowy i posiadać opaski i legitymacje. Jeśli jest razem 2 ludzi lub więcej musi być wyznaczony komendant, który jest  odpowiedzialny za ca­łość porządku i bezpieczeństwo.
5. W razie nadejścia odpowiedniej chwili do walki czynnej z wrogiem lub pomocy wojskom sprzymierzonym, a nie nadejścia odpowiedniego rozkazu z Komendy Po­wiatu wydadzą p.p Komendanci gminni /lub wsi/ odpowiednie rozkazy do czynu i kierować niem będą według własnego uznania aż do nadejścia władzy przełożonej lub jej rozkazów.
6. W chwili obecnej i amunicję zdobywać u miejscowych Trochendrów lub San­dwachmanów, Policję rozbrajać na razie nie należy, o ile się łagodnie obchodzi z miejscową ludnością. W przeciwnym razie należy danego policjanta usunąć bez śladu istnienia, a szczególnie policję składającą się z ukraińców lub innej narodowości.
Zdobytą broń przechowują p.p. Komendanci w odpowiednich miejscach /schronach/aż do chwili czynu zbrojnego

UWAGA ostrożnie, wróg czuwa! po. Komendant Powiatu
(2009-08-24) Opracował Zenon Mroczkowski


Ilość wyświetleń: 541299
Osób online: 1


LPR Pomorska Wszechnica Narodowa Komitet Obrony Polskiej Gospodarki Morskiej

Nr konta LPR:
Biuro Krajowe:
ul Żurawia 32/34, Warszawa
35 1160 2202 0000 0002 6319 0565


Aspekt Polski

Młodzież Wszechpolska

 

   Copyright © 2009 by MG & Maniuś
Pomorskie